95-lecie istnienia Cechu Rzemiosł i Przedsiębiorczości we Włodawie.
100 lat, 100 lat, niech żyją nam! Włodawa - miasto trzech kultur, miasto pogranicza, gdzie tradycje i etos rzemiosła są wciąż żywe i piękne. Gratulujemy!
Włodawa,
stary gród
księstwa halicko-wołyńskiego, położona jest w malowniczej scenerii doliny Bugu.
Miasto jest to stare, istniejące już w XIII wieku, ale brak źródeł pisanych
sprawia, że jej początki giną gdzieś w odmętach skomplikowanych dziejów terenów
przygranicznych. A jednak rozwijała się prężnie, stając się ważnym ośrodkiem
handlowym, położonym na styku ziem polskich i ruskich. Lokacja nastąpiła
prawdopodobnie na początku XVI wieku, wówczas to zaczęli przybywać do Włodawy
Ormianie, Niemcy, Żydzi i Czesi, tworząc z czasem unikatową mieszankę wielu
kultur, na której miasto oparło swój byt i rozwój. Zawarcie w 1569 roku unii
lubelskiej sprawiło, że zmienił się i status samej miejscowości. Włodawa
przeistoczyła się w prawdziwe miasto graniczne, będąc osią pomiędzy tym, co
nieskończone, a tym, co skończone. Tą nieskończonością było niebo błękitne, a
skończonością – wstęga Bugu, jak ramionami opasująca miasto, wyznaczając limes
między Koroną a Litwą.
W
dobie wojennych zawieruch w XVII wieku Włodawa przeszła w ręce Leszczyńskich.
Ojciec przyszłego króla, Rafał Leszczyński, gorliwy katolik, zlikwidował kalwińską
szkołę i zbór, dla odmiany wspierając ludność żydowską. Nie miało jednak
szczęścia miasto, gdyż kłopoty finansowe zmusiły Rafała Leszczyńskiego do sprzedaży
Włodawy niejakiemu Pociejowi. Po jego śmierci odsprzedano Włodawę Flemingowi. A
on przekazał je Czartoryskim jako wiano swej córki Izabeli. To był czas rozkwitu,
zwartej, barokowej zabudowy, urbanistycznego porządku. Córka Izabeli wniosła Włodawę
w posagu Zamoyskim.
Pogranicze
kultur sprzyjało rozwojowi przedsiębiorczości, bowiem w takich magicznych
miejscach ludzie szybko uczą się szacunku wobec inności i konkurencyjności.
Cech włodawski powstał w 1923 roku, to z tego okresu pochodzą najstarsze zachowane
dokumenty rzemieślników – świadectwa czeladnicze. Napis, jaki widnieje na
sztandarze, zwraca uwagę na to, że był to cech chrześcijański. Wówczas
przynależeli do niego fryzjerzy, krawcy, hafciarze, tkacze, kowale, zdunowie,
bednarze, cieśle, piekarze i ciastkarze. Ta wielokulturowość przenosiła się
bowiem na szeroki wachlarz usług, jaki miał zaspokoić potrzeby mieszkańców.
W
1938 roku zrzeszeni w cechu rzemieślnicy zakupili z własnych funduszy sztandar,
poświęcony następnie w kościele pw. św. Ludwika. Wybuch II wojny światowej spowodował
zawieszenie działalności Związku Rzemiosła Chrześcijan we Włodawie. Sztandar,
świadczący o chlubnej przeszłości i będący formą więzi ze środowiskiem i
wyznawanym etosem, był w tym czasie ukrywany w prywatnych domach, co narażało
posiadaczy na ewentualne represje. Jednak poczucie więzi z rzemiosłem było
silniejsze. Sztandar światło dzienne ujrzał ponownie dopiero w 1956 roku, kiedy
nie tylko opadł pyl wojennej zawieruchy, ale i zmiany w kierunkach polityki
wewnętrznej państwa pozwalały na względną stabilizację. Ówczesne władze, mocno
osadzone w świecie socjalizmu, nie patrzyły jednak przychylnie na napis, jaki
widniał na sztandarze, dlatego też służba bezpieczeństwa zarekwirowała go,
skrzętnie ukrywając w przepastnych czeluściach swoich magazynów. Dzięki
staraniom rzemieślników został on warunkowo oddany w 1961 roku. Obowiązywał
jednak zakaz używania go podczas uroczystości, bowiem napis wciąż nie był
zgodny z ideologią państwa. Dopiero powstanie Solidarności sprawiło, że sztandar
ponownie ujrzał światło dzienne.
Sam
cech wznowił swoją działalność w 1956 roku pod nazwą Cech Rzemiosł Różnych we
Włodawie. W latach 1968 – 1989 zrzeszał aż 663 zakłady z różnych branż. Zmiany
polityczne, w tym wejście na drogę swobody gospodarczej, sprawiły, że lata 1994
– 2003 to czas marazmu, a w zasadzie zaniku działalności cechu. Dopiero
starania Józefa Kędzierawskiego, wspieranego przez Urząd Miasta we Włodawie,
sprawiły, że 23 kwietnia 2003 roku zwołano Walne Zgromadzenie, podczas którego
zostały wybrane nowe władze, a cech ponownie zaistniał w świadomości społecznej
i ekonomicznej miasta. I będzie istniał aż do końca świata, a być może nawet
dłużej, bo w tym mieście wielokulturowym, w tym mieście granicy skończoności i
nieskończoności są dobrzy ludzie, pracowici i wierni swoim ideom.

![]() |
| Starszy Cechu - Józef Kędzierawski, Wojewoda Lubelski - prof. Przemysław Czarnek |






Komentarze
Prześlij komentarz